Jednym z tajemniczych watkow katastrofy smolenskiej sa ciala ofiar. Wiemy ze ciala wszystkich ofiar zostaly zidentyfikowane po kilkunastu dniach z udzialem polskich i rosyjskich fachowcow i z udzialem najblizszych rodzin ofiar katastrofy. Nastepnie ciala zapakowano do rosyjskich trumien i przetransportowano do Polski, gdzie odbyly sie uroczystosci zalobne. Wszystkie identyfikacje odbywaly sie w Moskwie z wyjatkiem jednej, w ktorej Jaroslaw Kaczynski rozpoznal swojego brata na miejscu katastrofy w Smolensku. Chcialbym tutaj zwrocic uwage na szczegolny fakt, ze nie ma ani jednego wiarygodnego zdjecia czy przekazu telewizyjnego, ktory by potwierdzil, ze mozna dokonac identyfikacji cial na podstawie wiarygodnych zdjec z miejsca katastrofy. W pare minut po katastroofie, natychmiast otoczono teren i nie wpuszczano nikogo w poblize miejsca katastrofy, a tym ktorym udalo sie zrobic jakiekolwiek zdjecie natychmiast konfiskowano aparat.. Jedynym wyjatkiem jest tu slynny filmik nagrany na telefon komorkowy, ale z niego nic nie wynika. Slychac na nim jakies strzaly, glosy polskie i rosyjskie, ale nic poza tym. Dla mnie jest to typowy film dezinformacji rosyjskiej, bysmy uwierzyli, ze ofiary zginely w tym wlasne miejscu. Szerzej o tym pisalem w jednej z poprzednich notek. Wiadomo jest, ze przed przylotem podjeto bezprecedensowe srodki bezpieczenstwa przez Rosja w poblizu lotniska, ale chyba po to, by natychmiast otoczyc teren spodziewanej katastrofy, by nie dopuscic nikogo w poblize, by mogl zaswiadczyc o mistyfikacji.

Wspomnialem ze tylko na miejscu katastrofy zidentyfikowane zostalo cialo prezydenta i jego malzonki. Po paru dniach zdemaskowano klamstwo, jakoby nasi dzielni borowcy mieli wlasnym cialem oslaniac zwloki prezydenta  i jego malzonki przed Rosjanami.  W Wikipedii odnalazlem informacje ze funkconariusze BOR, dopiero zidentyfikowali cialo prezydenta ok. godz 17.30. Przypominam niedowiarkom, ze Rosjanie mieli wystarczajaca ilosc czasu, by przywiezc cialo prezydenta Kaczynskiego odpowiednio juz przygotowane do identyfikacji przez brata Jaroslawa, ktory po kilkunastu godzinach podrozy samochodem przybyl na miejsce katastrofy, by zidentyfikowac cialo swojego brata. 

Natomiast co do pozostalych ofiar, nigdzie nie ma wiarygodnych zdjec, ktore by potwierdzaly, ze sa to ciala z tej wlasnie katastrofy. Kolejne akcje dezinfiormacyjne to skradziona karta kredytowa i poslugujaca sie nia osoba wlasnie w okolicach Smolenska. Pozniej znaleziono polski paszport. Przynajmniej mnie nic nie wiadomo, do jakiej osoby on nalezal. Jesli nawet to mogl byc podrzucony. Bysmy nie watpili, ze polska delegacja zginela w tym wlasnie miejscu. Kolejna polska  grupa odwiedzajaca miejsce katastrofy, odnalazla czesc reki, ale dalej nic nie wiadomo, czyja to byla reka.  Kolejna kontroowersja sa mundury generalow, ktore zwrocono rodzinom. Wskazywaly one raczej na to, ze zgineli w innym miejscu niz w tej katastrofie lotniczej.

Generalnie, powtarzam, nie mamy zadnych wiarygodnych zdjec z miejsca katastrofy, ktore by potwierdzaly identyfikacje zwlok na podstawie zdjec, czy nawet chociazby ubiorow. Natomiast kaze nam sie wierzyc, ze katastrofa nastapila w tym wlasnie miejscu . Dalej nie mozna dokonac ekshumacji zwlok, ktore to moglyby rzucic nieco wiecej swiatla na przyczyne katastrofy. Jak pamietamy,  nasza dzielna prokuratura zaslaniala sie w pierwszych dniach przed ekshumacja rosyjskim prawem. Pomimo ze niektore rodziny bardzo by chcialy zidentyfikowac swoich najblizszych, nasze wladze wynajduja wciaz nowe problemy. Za jakis czas, osoby te bedzie sie uwazac za oblakane i nienawidzace Rosjan, tylko dlatego ze chcialy sie dowiedziec prawdy, jak zgineli ich najblizsi.